Zręczny cieśla


Jest 1 listopada 1970 roku. W jednym ze szpitali w Evanston w stanie Illinois przychodzi na świat Erik Spoelstra, syn Filipinki pochodzącej z San Pablo, jednego z najstarszych miast tego kraju oraz wieloletniego działacza NBA, którego historia zawodowa związała z Portland Trail Blazers, Denver Nuggets, New Jersey Nets oraz Buffalo Braves (przodkami dzisiejszych Los Angeles Clippers). Po matce odziedziczy on charakterystyczną filipińska karnację. Ojciec przekaże mu miłość do koszykówki.

Nowy atak Lakers


Artykuł ten opublikowałem na łamach portalu Lakers.com.pl.

Wielu obawiało się, że sezon 2011/2012 będzie dla drużyny Los Angeles Lakers okresem straconym. Odszedł trener Phil Jackson, a wraz z nim wdrażana przez wiele lat Triangle Offense. Na jego miejscu pojawił się młody Mike Brown, którego zdolności przywódcze były wielokrotnie poddawane w wątpliwość. Wbrew krytykom, Lakers prezentują się od początku sezonu (który musieli zaczynać bez Andrew Bynuma) od zaskakująco dobrej strony i wszystko wskazuje na to, że będą powoli piąć się w górę tabelki konferencyjnej, w której obecnie znajdują się na miernym, siódmym miejscu. Mike Brown ma w końcu do dyspozycji swojego utalentowanego centra i koncepcja ofensywna Jeziorowców może zacząć funkcjonować w stu procentach. W tym artykule, przyjrzymy się temu, jak to wygląda w praktyce.

Najsłabsze ogniwo #2



W serii artykułów z cyklu Najsłabsze ogniwo będę przyglądał się obecnym składom drużyn NBA i wskazywał zawodnika, który zupełnie nie spełnia oczekiwań, przez co stanowi najsłabsze punkt zespołu. Z oczywistego powodu, moja krytyka ominie graczy głębokiej rotacji oraz pierwszoroczniaków. Pozostali nie mogą liczyć na taryfę ulgową – podobnie jak w teleturnieju o brytyjskich korzeniach, głównoprowadzący nie będę przebierał w słowach.

Bardzo często, poważni kandydaci do pojawienia się w Najsłabszym ogniwie w ostatniej chwili uciekają przed ręką sprawiedliwości i zostają zaszczytnymi laureatami ufundowanej w nowym CBA nagrody Amnesty Clause. Ci, którzy zostali, a nie powinni, pojawią się w moich artykułach.

Na koniec chciałbym zaznaczyć, że, podobnie jak w teleturnieju, najsłabsze ogniwo w następnej kolejce może stać się najmocniejszym. Będę za to mocno trzymał kciuki.

Ostatni taniec mustanga


Smutna wiadomość dla wszystkich kibiców Dallas Mavericks – latem 2012 roku, ich ulubieni gracze nie uniosą po raz kolejny w triumfie pucharu Larry’ego O’Briena. Oczywiście podniosą się z ostatniego miejsca na Zachodzie, gdzie aktualnie się znajdują, będą się wspinać po drabince konferencyjnej, namieszają w playoffach, ale nie powtórzą zeszłorocznego sukcesu.

Możecie powiedzieć, że proroctwa oparte na pięciu meczach mają w sobie tyle prawdy, co przepowiednie andrzejkowe. Nie chcę bawić się w jasnowidza, moje przypuszczenia mają tylko charakter luźnych domysłów. Nie będę bawił się w internetowego wieszcza i za pół roku wyciągał z archiwum ten artykuł, zakładał maski Nostradamusa i chwalił osiągnięciem.

Tym bardziej, że nie będzie to żadne osiągnięcie – wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że poprzedni rok był ostatnim tańcem mustanga i w przyszłym roku puchar Larry’ego O’Briena nie trafi do Teksasu.